Wołanie o sprawiedliwość

 

Droga sprawiedliwych (Ścieżka!) jest jak lśniące światło poranka; jaśniej i jaśniej świeci aż do wysokości dnia. Droga bezbożnych jest jak ciemność; nie wiedzą, nad czym upadają.
Przysłowia Salomona 4, 18 - 19

 

Drodzy czytelnicy,

 

Wołanie o sprawiedliwość nie może być ignorowane. Ludzie na całym świecie cierpią z powodu niesprawiedliwości i nieuczciwości. W wielu krajach ludzie są głodni nie tylko chleba i wody, ale także demokracji i sprawiedliwego, niezależnego sądownictwa. Wielu ludzi cierpi z powodu korupcji i samowoli rządu. Codziennie wiele kobiet i dzieci jest pozbawianych godności. Są wyzyskiwane, często zniewolone.

Właśnie tych cierpiących ludzi ma na myśli Jezus. W Kazaniu na Górze (Ewangelia Mateusza rozdz. 5, 6 + 10) mówi:

 

Szczęśliwi ci, którzy pragną sprawiedliwości, bo zostaną nasyceni. Szczęśliwi prześladowani za prawość, bo do nich należy królestwo niebieskie.

 

Jezus kocha sprawiedliwość. Bo on jest po prostu. Bo Bóg jest sprawiedliwy. Jezus Chrystus obiecuje, że w nowym Bożym świecie nie będzie już niesprawiedliwości. Ale Jezus nie odkłada na później. Wyzywa swoich wyznawców, aby już dziś uczynili Bożą sprawiedliwość centralnym tematem życia (Ewangelia Mateusza rozdz. 6, 33). Jego zaproszenie:

 

W pierwszej kolejności zabiegajcie o Jego królestwo i prawość, a wtedy Bóg zatroszczy się o pozostałe rzeczy.

 

Boża sprawiedliwość powinna być naszym najwyższym priorytetem. Już dziś powinna ona wejść w nasze życie. Wynika z tego również, że osoba sprawiedliwa nie jest automatycznie osobą bez skazy. Nawet sprawiedliwy człowiek popełnia błędy. Nawet człowiek sprawiedliwy może zawieść Boga. Ale ktoś, kto jest zainteresowany Bożą sprawiedliwością w codziennym życiu, chce żyć inaczej. Tęskni za Bożą sprawiedliwością. Do tego właśnie dąży.

 

Sprawiedliwość Boga obejmuje Jego wierność, niezawodność, prawdę, miłość, łaskę. I ta Boska sprawiedliwość powinna charakteryzować życie sprawiedliwego człowieka. Chce być wierny. Jego słowom należy wierzyć i ufać. Mówi prawdę i nikogo nie okłamuje. Traktuje swoich bliźnich z szacunkiem i miłością, a nie z upokorzeniem czy nienawiścią. Chce być miłosierny dla swoich bliźnich, którzy (jak on sam) również popełniają błędy. Zna bowiem belkę przed swoimi oczami (Ewangelia Mateusza rozdz. 7, 3).

Życie chrześcijanina, który żyje według tych norm, jest jak droga. Ścieżka to nie autostrada, ale bardzo wąska droga. Czasem trzeba najpierw poszukać ścieżki. Tej drogi wiary w sprawiedliwość też trzeba szukać. Ale można ją znaleźć, jeśli pójdziemy za Jezusem Chrystusem. Kto idzie za Jezusem, idzie tą drogą wiary w sprawiedliwość.

 

Ta droga wiary ma wspaniałą obietnicę od Boga: ścieżka staje się coraz jaśniejsza. Droga wiary staje się coraz jaśniejsza jak ścieżka w porannym słońcu. Z każdym krokiem wiary staje się ona jaśniejsza. Z każdym dniem staje się jaśniejszy. Boża obecność świeci swoim blaskiem w życie sprawiedliwych. Aż pewnego dnia droga życia znalazła swój kres u Boga, a niebiański blask przyćmiewa wszystko, co minione.

 

Natomiast droga życia bezbożności jest szeroką ścieżką. Można ją bez wysiłku znaleźć na każdym rogu ulicy. Kłamstwa i korupcja zapraszają wszędzie. Niewierność i oszustwo mają szerokie drzwi. Niesprawiedliwość i spory wabią wczesnym rankiem do dnia ciemności w sercu i umyśle. Te ścieżki nigdy nie prowadzą do światła, ale zawsze do ciemności.

 

Jeśli ty, drogi czytelniku, znalazłeś wiarą drogę sprawiedliwości, to raduj się i kontynuuj swoje pielgrzymowanie z Jezusem! Jesteś na bardzo dobrej drodze, jeśli idziesz za Jezusem! A jeśli nadal szukasz, to poproś Jezusa Chrystusa, aby jasno oświetlił ci drogę wiary. Abyś mógł zrobić pierwsze kroki w kierunku sprawiedliwości Bożej.

 

Zapraszam do modlitwy:

 

Jezu Chryste, tęsknię za sprawiedliwym światem. Wejdź w moje życie, w moją codzienność ze swoją sprawiedliwością. Daj mi znać o swojej sprawiedliwości. Pokaż mi swoją prawdę, swoją wierność, swoją miłość. Wypełnij moje serce, moje myśli, moje życie Twoim jasnym światłem. Pozwól mi każdego dnia iść Twoim szlakiem błogosławieństw.

 

Modlę się za wielu ludzi, którzy cierpią z powodu niesprawiedliwości. Nadaję Ci imię ... (tu proszę wypowiedzieć swoje osobiste intencje).

 

Proszę, pomóż tym cierpiącym ludziom, zmiłuj się nad nimi i przynieś swoje światło na ich potrzeby. Amen.

 

Dziękuję, że słuchacie i modlicie się ze mną. Czekam na kolejną wizytę od 1 września. Do tego czasu niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec, Syn i Duch Święty. Amen.

 

Niech Cię Bóg błogosławi i zachowa w duchu, duszy i ciele. Z niecierpliwością czekam na kolejne odwiedziny od 15 sierpnia.

Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)