Potrzeba wam teraz wytrwałości, byście wykonali wolę Boga i otrzymali to, co On obiecał. List do Hebrajczyków 10:36

 

Drodzy czytelnicy,

 

Bycie cierpliwym nie jest dla każdego. Muszę przyznać, że ja też potrafię się niecierpliwić. Pewnego dnia, kiedy utknąłem na godzinę w korku na autostradzie, już trochę nerwowo bębniłem palcami po kierownicy. Kilku zniecierpliwionych kierowców przede mną i za mną zmieniło pasy, licząc na to, że uda im się wyprzedzić mnie o kilka sekund. Po korku jeden czy drugi znów mnie wyprzedził, a ja pomyślałem nieco kpiąco: no, zmiana pasa się opłaciła!

 

Bycie szybkim jest dziś bardzo ważne. Żadna firma nie może sobie pozwolić na wolny internet. Towar musi być szybko przetransportowany z jednego miejsca na drugie. Nikt nie chce długo czekać na handlowców. Mówi się, że czas to pieniądz.

 

Słowo z Listu do Hebrajczyków pochodzi z innego czasu, z innego świata. W mojej wyobraźni starożytny świat był spokojny i bezstresowy. Owoce były przewożone z pól do wsi na osiołku, na zakurzonych drogach nie było śladu korków. Nie było internetu, telefonu, ani nawet gołębi pocztowych.

A przecież list do Hebrajczyków napomina: pilnie potrzebujecie cierpliwości! Potrzebna jest wytrwałość! Trzeba też umieć wytrzymać w danej sytuacji.

 

Czy ówcześni ludzie byli bardzo podobni do nas? Nawet jeśli ich świat był zupełnie inny niż mogę sobie wyobrazić? Czy Piotr lub Paweł też mogliby się zniecierpliwić? Czy ich cierpliwość czasami się wyczerpywała?

 

Chrześcijanie w tym czasie żyli w oczekiwaniu, że Jezus Chrystus wkrótce powróci. Mocno liczyli na jego rychły powrót na ziemię. Spodziewali się, że Jezus Chrystus wkrótce ustanowi swoje niebiańskie królestwo dla wszystkich, aby zobaczyć. Mieli też nadzieję na rychłe zakończenie swoich cierpień.

W tej sytuacji pisarz wzywa ich, aby trzymali się mocno Jezusa Chrystusa, pomimo wielu codziennych trudności. Nie powinni oni porzucać wiary. Proszę, aby nie przestawali ufać Jezusowi. Nie wolno im zmieniać pasów ruchu - tak jak kierowcom. Powinni pozostać na ścieżce wiary, nawet jeśli jest to czasami bardzo trudne.

 

Jezus opowiada przypowieść o wartości cierpliwości. W przypowieści o siewcy (Ewangelia św. Łukasza 8, 11 f) mówi, jak słowo Boże jest rozproszone. Jak ziarno wpada do serc ludzkich. Niestety, słowo Boże nie zakorzenia się i nie wzrasta w każdym. Nie wszyscy słuchacze rosną duchowe owoce ze Słowa Bożego. Ale niektóre z Bożych słów padają na dobrą glebę (werset 15): Natomiast urodzajna gleba to ludzie o dobrym i szlachetnym sercu. Ci słuchają słów Bożych, pielęgnują je w sobie i przez wytrwałość przynoszą plon.

 

Słowo Boże rośnie naturalnie jak ziarno i pewnego dnia przynosi obfity owoc. Wzrost wymaga cierpliwości. Tak samo jest z roślinami i zwierzętami, tak samo jest z nami, ludźmi. Dojrzałość duchowa rozwija się w cierpliwym trwaniu pod Bożym przewodnictwem.

 

Jak mogę zostać pacjentem? Pierwsi chrześcijanie są dla mnie przykładem (Dz 2,42): Z oddaniem trwali oni w nauczaniu apostołów, we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie.

 

W trwaniu życie duchowe może wzrastać i dojrzewać. Zaufanie do Jezusa Chrystusa wzrasta tylko przez trwanie w Nim. Miłość do Boga i ludzi może wzrastać tylko wtedy, gdy trwamy w Jezusie Chrystusie. Tak było wtedy. Tak jest do dziś.

 

Życzę Wam tego cierpliwego trwania w Jezusie Chrystusie. Bez względu na okoliczności, w jakich się znajdujesz. Proszę nie zmieniać pasów ruchu. Trwajcie w naśladowaniu Jezusa. Niech was Bóg błogosławi! .

Druckversion Druckversion | Sitemap Diese Seite weiterempfehlen Diese Seite weiterempfehlen
© 2021 Hans-Peter Nann, Frankfurt am Main