Kogo prócz Ciebie mam w niebie? Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia. Niszczeje moje ciało i serce, Bóg jest opoką mego serca i mym udziałem na wieki. Ps. 73, 25 + 26

 

Drodzy czytelnicy,

 

czy mógłbym się modlić jak Asaf? Ta modlitwa jest jak miłosne objęcie Boga. Asaf mówi do Boga: Tylko Ty jesteś teraz dla mnie ważny. Ty, mój Boże, znaczysz dla mnie wszystko! Z Tobą znajduję wszystko, co jest mi potrzebne do życia i do śmierci. 

"Kogo mam w niebie?" - pyta. Sam Bóg staje się dla niego uosobieniem nieba.  Gdzie jest Bóg, tam jest niebo. Modlący się człowiek znalazł nową perspektywę dla swojego życia. Dla niego pytanie nie brzmi już: "Co mam na tej ziemi?", ale "Kogo mam w niebie?".

 

Myślę, że to jest decydujące pytanie. To, co jest decydujące, to nie kwestia bogactwa i sławy na tej ziemi. Decydująca nie jest tęsknota za zaszczytami i pieniędzmi, ale pytanie, z kim będę w wieczności. Być może osoba modląca się była nawet chora. Może był chory. Może był u kresu wytrzymałości. Ale to nie zewnętrzne okoliczności życia określają jego myśli i uczucia, ale jego spojrzenie w kierunku nieba. Patrzy na wiecznego Boga, za którym tęskni. On kocha Boga z całego serca.

 

Jak to wygląda w moim przypadku? Gdzie ja patrzę? Czy patrzę na to, czego mi w tej chwili brakuje? Jestem przekonany, że każdy człowiek może stworzyć długą listę rzeczy, których mu brakuje. Każdy chory człowiek pragnie zdrowia. Każdy bezrobotny tęskni za bezpieczną pracą.  Każda bezdomna osoba tęskni za domem. Każdy samotny człowiek tęskni za tym, aby ktoś z nim pozostał.

 

Asaf zachęca mnie, abym nie patrzył tylko na swoje pragnienia. Zachęca mnie, abym patrzyła na Boga, który chce włożyć swoją pociechę w moje serce. Ten komfort jest jak skała. Dosłownie, Asaf modli się: "skałą mego serca i moją porcją jest Bóg na wieki".

 

Skała mojego serca nie oznacza posiadania serca z kamienia. Wręcz przeciwnie. Oznacza to posiadanie serca, które jest mocne. Umocnieni miłością Boga. Jest to serce, które nie topi się jak masło na słońcu, gdy tęsknoty nie są spełnione. Serce, które nie pęka, gdy muszę przejść przez pustynne czasy. Ale to serce jest pocieszone, pełne nadziei, wypełnione miłością Boga. Jest to serce, które zna miłość Boga. Dlatego jest stabilny, jak skała.

 

Apostoł Paweł również miał to solidne serce. Pisze on w Liście do Rzymian 5, 3b - 5: Wiemy bowiem, że uczą one wytrwałości, która owocuje wypróbowanym charakterem. On z kolei utrwala nadzieję. A nasza nadzieja jest niezawodna, bo opiera się ma miłości samego Boga, którą ofiarowany nam Duch Święty wlał w nasze serca.

 

Życzę wam, abyście mogli doświadczyć tego komfortu. Nie pozwól, aby twoje niespełnione tęsknoty lub pragnienia dominują w życiu, ale zawsze kierować swój wzrok na wiecznego Boga. On chce dać ci pocieszony serce, wypełnione Jego miłością. Niech Duch Boży umocni i pocieszy Twoje serce. Niech wypełni ją swoją nadzieją. Proszę o to w imię Jezusa Chrystusa dla wszystkich moich czytelników.

 

Dziękuję, że mnie wysłuchaliście.Niech Bóg Cię błogosławi i chroni w duchu, duszy i ciele.

Druckversion Druckversion | Sitemap Diese Seite weiterempfehlen Diese Seite weiterempfehlen
© 2021 Hans-Peter Nann, Frankfurt am Main